Motor Lublin finalizuje transfer nowego zawodnika, a trener Mariusz Misiura przyznaje, że klub pilnie potrzebuje wzmocnień. Informację o postępach w rozmowach transferowych podał portal weszlo.com, powołując się na słowa szkoleniowca po porażce z Piastem Gliwice.
Klub z Lublina zajmuje obecnie 15. miejsce w Ekstraklasie z dorobkiem zaledwie 5 punktów po sześciu kolejkach. Bilans to jedno zwycięstwo, dwa remisy i trzy porażki, a różnica bramek wynosi 6-10. To tylko siedem punktów straty do prowadzącej Legii Warszawa, ale pozycja tuż nad strefą spadkową nie napawa optymizmem. Najbliższy sprawdzian czeka Motor już 28 listopada w Krakowie przeciwko drugiej w tabeli Wiśle, co widać na naszej stronie z terminarzem.
Dlaczego Motor Lublin potrzebuje nowych zawodników?
Mariusz Misiura nie ukrywa, że skład Motoru wymaga uzupełnień. "Proszę mi wierzyć, że my wszyscy: właściciel, prezes, dyrektor i ja jesteśmy świadomi, że jeszcze potrzebujemy wzmocnień" – powiedział trener na konferencji prasowej. Po zakończeniu poprzedniego sezonu w klubie przeprowadzono prawdziwą rewolucję, która objęła zmianę trenera i gruntowną przebudowę kadry. Z zespołu odeszło kilkudziesięciu piłkarzy, a obecny skład nie jest uznawany za jeden z najsilniejszych w lidze pod względem jakościowym.
Rezultaty potwierdzają te oceny. Jedynym zwycięstwem w tym sezonie pozostaje sukces u siebie z GKS Katowice. Ostatnia porażka z Piastem to już trzecia przegrana w rozgrywkach. Misiura przyznaje, że podpisanie nowych graczy na obecnym rynku nie jest łatwe, ale prace trwają intensywnie, zwłaszcza że okno transferowe wkrótce się zamyka. Szóstka zdobytych bramek w lidze to wynik, który wymaga poprawy, co widać w szczegółowych statystykach zespołu.
Kiedy nowy piłkarz dołączy do Motoru Lublin?
Transfer jest finalizowany, a nowy zawodnik ma szansę dołączyć do drużyny już w przyszłym tygodniu. Misiura osobiście przeprowadził rozmowę z potencjalnym nabytkiem, choć nie potwierdził tożsamości piłkarza. W mediach spekuluje się, że celem może być defensywny pomocnik z Senegalu. Trener nie wykluczył jednak, że rozmowa dotyczyła innego gracza.
Kluczowe jest tempo działań, ponieważ czas na dokonanie transferów jest ograniczony. Spotkanie w sprawie transferów odbyło się zaledwie sześć godzin przed meczem z Piastem, co pokazuje determinację sztabu. Potrzeba świeżej krwi w kadrze jest oczywista, zwłaszcza patrząc na aktualny skład Motoru Lublin i jego pozycję w tabeli Ekstraklasy.
Co trener Misiura mówi o ostatniej porażce z Piastem?
Mariusz Misiura analizując mecz z Piastem Gliwice, który odbył się w Lublinie, wskazał na brak skuteczności swojej drużyny. "Wydaje mi się, że jeśli chodzi o takie czyste sytuacje, to było remisowo. Piast był po prostu skuteczniejszy" – ocenił. Jego zdaniem Motor stworzył nie mniej okazji niż rywale, ale nie potrafił ich wykorzystać.
Trener był rozczarowany anulowaną bramką Karola Czubaka, która mogła całkowicie odmienić bieg spotkania. Sytuacja, w której Czubak osłaniał piłkę, zdarza się jego zdaniem kilkanaście razy w każdym meczu. Prowadzenie 1-0 zamiast stanu 0-0 miałoby ogromny wpływ na dalszą grę. Misiura wziął na siebie odpowiedzialność za rozczarowanie wynikiem, choć nie miał pretensji do żadnego zawodnika w kontekście dziwnie straconej bramki. Podkreślił znaczenie pechowego gola, który wpłynął na morale zespołu.
Przed Motorem Lublin trudny okres. Klub musi szybko znaleźć formę i wzmocnić skład, aby odbić się od dolnej części tabeli. Nadchodzące tygodnie, w tym mecz z Wisłą Kraków, będą kluczowym sprawdzianem dla projektu Misiury i efektów letniej rewolucji.
