Właściciel Motoru Lublin zdecydowanie odrzucił możliwość sprzedaży kluczowych zawodników klubu w obecnym okienku transferowym. Trener Mariusz Misiura ujawnił tę informację, zapowiadając jednocześnie aktywność na rynku w drugą stronę, co potwierdził w rozmowie z Kurierem Lubelskim.
Misiura stwierdził, że w ciągu najbliższych czternastu dni do zespołu powinno dołączyć kilku nowych graczy. Klub po zakończeniu sezonu przeprowadził prawdziwą rewolucję kadrową, rozstając się z czternastoma piłkarzami. Na ich miejsce pozyskano ośmiu nowych zawodników, wszystkich na zasadzie wolnego transferu. Do Lublina trafili Mihai Popa, Tin Plavotić, Bartosz Bereszyński, Mateusz Łęgowski, Yacine Bourhane, Makan Aiko, Dominik Gregorski oraz Kamil Łukoszek.
Jakie pozycje chce wzmocnić Motor Lublin?
Priorytetem dla sztabu szkoleniowego jest teraz znalezienie napastnika. Pozycja numer dziewięć jest obecnie najmocniej odczuwalną luką w składzie. Karol Czubak, który zdobył już trzy bramki, praktycznie rozgrywa pełne mecze, a jego zmiennikami są młodzi i niedoświadczeni Dominik Gregorski oraz Kacper Plichta. Klub poszukuje również ofensywnych graczy na innych pozycjach.
Nie wszystkie transferowe plany udaje się zrealizować. Motor był bardzo bliski pozyskania piłkarza z przeszłością w 2. Bundeslidze, ale transfer runął w ostatniej chwili po konsultacji zawodnika z rodziną. Trzy tygodnie pracy poszły na marne. W ostatnich dwóch, trzech dniach zaawansowane były też rozmowy w sprawie wypożyczenia gracza z czołowego polskiego klubu, lecz i ten deal nie doszedł do skutku wczoraj z powodu wewnętrznych przyczyn u drużyny wypożyczającej.
Kto jest kluczowy w obecnym składzie?
Niepodważalnymi liderami formacji środka pola Motoru Lublin są Christopher Simon oraz skrzydłowy Mbaye Jacques N'Diaye. To właśnie za nich właściciel nie zamierza rozpatrywać żadnych ofert. Klub ma też nadzieję na szybkie dołączenie trzeciego Senegalczyka do kadry. "Wydaje mi się, że jako klub: właściciel/prezes, dyrektor zrobili wszystko, co w ich mocy, żeby ten zawodnik już u nas był" – powiedział Misiura. Gracz czeka obecnie na pozwolenie od polskiej ambasady oraz placówki kraju, w którym obecnie przebywa. W przyszłości mógłby się on stać wiodącą postacią na pozycji numer sześć, ale potrzebuje czasu i włączenia w proces treningowy.
Jak wygląda sytuacja klubowa przed końcem okienka?
Do zamknięcia letniego okienka transferowego pozostały dokładnie dwa tygodnie. Dyrektor sportowy przedstawia kandydatów, a klub znajduje się we wczesnej, zaawansowanej fazie rozmów z dwoma lub trzema piłkarzami. Trener Misiura jest przekonany o aktywności: "Wydaje mi się, że w drugą stronę: przez ostatnie dwa tygodnie okienka będzie bardzo duża aktywność na rynku i to do nas przyjdą nowi zawodnicy."
Kontekst ligowy jest wymagający. Motor Lublin zajmuje 13. miejsce w tabeli Ekstraklasy po pięciu kolejkach, mając na koncie 5 punktów (1 zwycięstwo, 2 remisy, 2 porażki). Forma zespołu to DWLLD. Bilans bramkowy to 6 strzelonych przy 8 straconych, co daje różnicę -2. Do prowadzącej Legii Warszawa brakuje sześciu punktów. Następny mecz, już po zamknięciu okienka, Motor rozegra u siebie z Widzewem Łódź, który plasuje się na 9. pozycji. Aktualny skład i statystyki można sprawdzić na naszej stronie squad, a pełny terminarz na fixtures.
Klub musi pogodzić prace transferowe z grą w lidze. W ostatnim meczu z Koroną Kielce z powodu kontuzji nie zagrał pomocnik Yacine Bourhane. Jego dyspozycyjność będzie istotna w nadchodzących tygodniach, gdy Motor będzie chciał poprawić swoją pozycję w tabeli, którą śledzić można na standings. Priorytetem pozostaje teraz bezpieczne zamknięcie okienka z kilkoma udanymi wzmocnieniami, szczególnie w ataku.
