Motor Lublin przegrał z Rakowem Częstochowa 2:1 w 8. Kolejce PKO BP Ekstraklasy, przedłużając swoją serię bez zwycięstwa w lidze do trzech spotkań. Mecz rozegrano w trudnych, deszczowych warunkach, a Motor spadł na 16. Miejsce w tabeli z zaledwie pięcioma punktami na koncie.
Kamil Łukoszek otworzył wynik dla gości w 34. Minucie, trafiając z dystansu po podaniu Ivo Rodriguesa. Przewaga nie utrzymała się długo. W 42. Minucie Patryk Makuch wyrównał dla Rakowa po akcji z udziałem Mahira Emrelego. Decydującą bramkę strzelił ten sam zawodnik w 77. Minucie, wykorzystując dośrodkowanie Władysława Koczerhina. Bramkarz Motoru, Gašper Tratnik, wcześniej bronił m.in. Strzał Marko Bulata, ale nie mógł nic poradzić na trafienia Makucha.
To druga porażka Motoru Lublin z rzędu po emocjonującej, ale przegranej 2:3 z Legią Warszawa w poprzedniej kolejce, gdzie warszawski klub strzelił dwa gole w doliczonym czasie gry. Karol Czubak, obecnie najlepszy strzelec zespołu z pięcioma golami w ośmiu występach, miał w drugiej połowie niebezpieczne okazje, ale nie zdołał zmienić losów spotkania. Raków Częstochowa, pod wodzą nowego trenera Tomasza Kaczmarki, przerwał fatalną passę sześciu porażek z rzędu na starcie sezonu.
Dla Motoru Lublin to kolejny cios w walce o utrzymanie. Zespół ma teraz w bilansie tylko jedno zwycięstwo, dwa remisy i pięć porażek. Przed nimi ważny mecz w kolejnej kolejce, który można sprawdzić w naszym terminarzu. Motor podejmie u siebie 11. W tabeli Widzew Łódź 12 grudnia 2026 roku.
Przemysław Kuwał, komentując spotkanie, podsumował je krótko: „Bramki: Makuch (42', 77'), Łukoszek (34')”. Motor Lublin musi szybko znaleźć receptę na poprawę formy, aby uniknąć dalszego oddalania się od strefy bezpieczeństwa w tabeli.
The report in full is at eurosport.tvn24.pl
