Pogoń Szczecin na własnym stadionie nie dała pograć Motorowi Lublin w 3. kolejce PKO Ekstraklasy. Gospodarze wygrali w sobotę 3:1 i przynajmniej na chwilę wskoczyli na pozycję wicelidera tabeli. Wcześniej Radomiak Radom uległ 1:3 Górnikowi Zabrze. Pogoń Szczecin pod wodzą Oscara Garcii z meczu na mecz wygląda coraz lepiej. Pięć dni po zwycięstwie nad Cracovią na wyjeździe, teraz u siebie pewnie pokonała Motor Lublin 3:1. Nie ma szczęścia Mariuszowi Misiurze do wizyt w rodzinnym Szczecinie. Pod koniec ubiegłych rozgrywek przegrał przy Twardowskiego, prowadząc Płocką Wisłę 0:3, a teraz uległ jako opiekun Motoru. Także Lublinianie nie zapamiętają dobrze dalekich podróży na Pomorze Zachodnie. W poprzednich rozgrywkach przegrali 1:4. W sobotę znów ponieśli dotkliwą porażkę. Motor od pierwszego gwizdka Szymona Marciniaka postawił na otwartą grę i często bywał na przedpolu bramki gospodarzy, ale obrona Pogoni nie pozwoliła mu na dogodne sytuacje. Inaczej było po drugiej stronie boiska. Większość akcji ofensywnych Portowców kończyła się groźnymi sytuacjami pod bramką Mihaia Popy. Dwie bramki przed przerwą Rumuński bramkarz Motoru pierwszy raz wyciągał piłkę z siatki już w 17. minucie. Po wrzucie z autu zbyt krótko wybita przez gości piłka trafiła na głowę Dimitriosa Keramitsisa. Jego strzał trafił w słupek, toczącą się po linii piłkę wepchnął jednak do bramki debiutującemu w Szczecinie Macedończykowi Darkowi Czurlinowowi. Pod koniec pierwszej części swoją debiutancką bramkę strzelił też Attiliowi Szalaiowi. Po rzucie rożnym piłka trafiła na prawą stronę przedpola bramki Popy, tam Linusowi Wahlqvistowi głową odegrał na środek, a Węgier z piątego metra pewnie trafił do siatki. W drugiej części gospodarze zdominowali grę. Mimo tego przyjezdni mieli w 70. minucie doskonałą okazję do zdobycia kontaktowej bramki. Z prawej strony pola karnego mocno uderzał Fabio Ronaldo, ale Valentinowi Cojocarowi wykazał się doskonałym refleksem i przerzucił piłkę nad poprzeczką. Najciekawsze rzeczy w drugiej połowie zdarzyły się, gdy na telebimie wyświetliła się 90. minuta. Najpierw Makanowi Aikowi solową akcję zakończył precyzyjnym strzałem w lewy, górny róg bramki Cojocaru. Kilkadziesiąt sekund później po kontaktowej bramce nic nie zostało, bo prawym skrzydłem popędził Kamilowi Grosickiemu, odegrał do wbiegającemu w pole karne Kellynowi Acostie, a byłemu reprezentantowi USA pewnie uderzył, ustalając wynik spotkania. Dwa karnego w Radomiu W pierwszym sobotnim meczu 3. kolejki PKO Ekstraklasy Radomiak przegrał w Radomiu z Górnikiem 1:3. Dwie bramki dla bardzo dobrze spisujących się Zabrzan zdobył Peterowi Gonzalesowi, pozostałe gole padły z rzutów karnych. W tabeli z sześcioma punktami prowadzi Górnik Zabrze, który ma jednak rozegrany jeden mecz mniej od rywali. Druga jest Pogoń. Oba zespoły mogą zostać jeszcze w sobotę wyprzedzone przez Legię Warszawę, o ile stołecznemu zespołowi nie przegra na wyjeździe z Koroną Kielce. Pogoń Szczecin - Motor Lublin 3:1 Bramki: Darkowi Czurlinowowi (17'), Attiliowi Szalaiowi (43'), Kellynowi Acostie (90'+1) - Makanowi Aikowi (90') Radomiak Radom - Górnik Zabrze 1:3 Bramki: Rafałowi Wolskiemu (67' - z karnego) - Peterowi Gonzalesowi (28', 64'), Kacperowi Urbańskiemu (45'+4 - z karnego) Opracował Mariuszowi Czykierowi Powiązane tematy Powiązane wydarzenia Ostatnie wideo