Orlen Oil Motor Lublin, początkowo wskazywany jako pewniak do play-off, utracił szansę po klęce w Lesznie. W meczu w Wrocławiu przegrał 59:31, zniechęcając się do walki o medale. Trener Robert Kościecha wyraził załamanie, co zauważono na filmach. Jan Krzystyniak zauważył, że kompromitacja Motoru była nieoczekiwana, mimo poprzednich sukcesów. GKM Grudziądz, który przegrał bez punktów bonusowych, musi zdobyć 46 punktów w kolejnym meczu, by zaszkodzić rywalowi. Zespół z Grudziądza planuje solidne przygotowanie, by uniknąć błędów z ostatnich spotkań. Motor, który wcześniej potrzebował 36 punktów w Wrocławiu i 4 nadal w domu, teraz ryzykuje dolną czwórką. Waga spotkania jest ogromna, bo Motor wydawał się pewniakiem, jak i GKM w połowie sezonu. Zawodnicy Motoru muszą zreformować strategię, by zaspokoić oczekiwania kibiców.