Motor Lublin przedłużył serię bez porażki, remisując bezbramkowo z Górnikiem Zabrze. Spotkanie 9. Kolejki Ekstraklasy zakończyło się wynikiem 0:0, co dało lubelskiemu zespołowi cenny punkt w walce o utrzymanie.
Mecz w piątek 19 września był wyrównany pod względem statystyk. Motor miał 46% posiadania piłki, a Górnik 54%. Obie drużyny stworzyły podobną liczbę okazji, gospodarze oddali 14 strzałów, z czego trzy były celne, a goście 13 strzałów, z których dwa trafiły w bramkę. Bramkarz Grzegorz Tratnik obronił dwie piłki dla Motoru, a jego odpowiednik z Zabrza trzy.
Pierwsza połowa bez goli
Początek gry był ostrożny. Pierwszą żółtą kartkę w 22. Minucie za faul zobaczył Ivo Rodrigues z Motoru. Kontuzja tego portugalskiego pomocnika zmusiła trenera Mariusza Misiurę do wcześniejszej zmiany. Już w 34. Minucie na boisku pojawił się Mateusz Legowski. Sam szkoleniowiec dostał żółtą kartkę za protest w 35. Minucie.
Druga połowa i zmiany
Po przerwie gra nie zyskała na tempie. Górnik otrzymał dwie żółte kartki za faule Rafała Janickiego i Janisa Antiste. Motor odpowiadał agresywnym pressingiem, co zaowocowało 15 faulami. W 72. Minucie Misiura wprowadził podwójną zmianę, wpuszczając na murawę Roniego Lopesa i Fabio Ronaldo. Górnik również rotował skład, ale żadnej z drużyn nie udało się znaleźć drogi do bramki. Marek Bartoś z Motoru dostał żółtą kartkę w doliczonym czasie gry.
Punkt z liderem tabeli to ważny krok dla Motoru, który przed meczem miał na koncie tylko jedno zwycięstwo w sezonie. Zespół zajmuje 17. Pozycję z pięcioma punktami po ośmiu kolejkach. Najskuteczniejszym strzelcem drużyny pozostaje Krzysztof Czubak z pięcioma trafieniami. Kolejnym sprawdzianem będzie wyjazdowy mecz z Radomiakiem Radom 12 października. Aktualny stan kadry i terminarz można śledzić na naszych stronach kadra i terminarz.
